czwartek, 20 sierpnia 2009

Nagły atak kwiatów na lampę


Nad pewnym biurkiem zwisała sobie stara lampa, metalowa, szara. i nagle coś jej się stało :) przez przypadek znalazłam zapomniane wkłady do klejenia na ciepło i musiałam gdzieś wypróbować.
Jeszcze się zastanawiam jak górę wykończyć i czy można? bo w sumie tam najcieplej od żarówki, więc muszę się zastanowić. Na razie wygląda to ta, jak wygląda:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny i każde miłe słowo :)