sobota, 17 października 2009

Piątkowe szaleństwo



Trochę przez przypadek byłam dzisiaj w Marino, a jak większość pewnie wie jest tam bardzo "niebezpieczny" sklep (niebezpieczny oczywiście dla portfela:)) Tiimari. No i kupiłam kilka rzeczy: dwa komplety samoprzylepnych wstążek, jedna zwykła wstążka, dwa komplety literek, pieczątki - alfabet, z bloczkiem i małym tuszem od razu, a poza tym lampkę dynię i dynię do nalepienia na szybę (widać ją w tle). Przyda mi się do klasy dzieciaki straszyć :)
Moje dzieci też oczywiście sobie coś wybrały, więc jak doszło do płacenia pani sama poleciła mi zakupy przez internet - bo ze zniżką, no ale wiadomo, na zniżkę było już za późno... ale tak mi się tam podobało, że wykupiłabym jeszcze pół sklepu :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny i każde miłe słowo :)