niedziela, 25 października 2009

Byłam wczoraj na Progresteronie


I byłam na fantastycznych warsztatach z Dot Paintingu. Malowaliśmy prawdziwie aborygeńskie obrazy kropkowe. Świetna zabawa, i nowe zajęcie na długie zimowe wieczory.


Potem byłam na warsztatach lepienia z gliny. Babę ulepiłam :) pierwszy raz w życiu ulepiłam coś sama!! baba jest fatalna, ale moja! Miała mieć atrybuty kobiecości, to ma cyce, wałki na głowie, a z boku wózek :) Nie powiem, bawiłam się świetnie!



A to już była poważniejsza sprawa: Kaligrafia. Przesympatyczna prowadząca, dla mnie mistrzyni w swoim fachu. Litery, które wychodzą spod jej rąk są idealne, może za rok coś z moich bazgrołów wyjdzie.... zapisałam wczoraj z 5 kartek, tutaj mały wycinek.
W trakcie warsztatów pisze się prawdziwą stalówką i prawdziwym tuszem. Kleksy oczywiście też się robi :)


A na koniec kupiłam sobie kolczyki... oszalałam, bo nawet uszu nie mam przebitych :) ale niesamowicie mi się spodobały. Drewniane, ręcznie robione, od początku do końca.
Piękne prawda?




Jeszcze łosia zrobiłam :)


A może to renifer? w każdym bądź razie jest naklejkowy i wydaje mi się, że nieźle wygląda :)

Stempelkowa Hania

Hania odbijała stempelki... nagle woła: Mamo, mam ładne rączki! .... ano, może i ładne...

piątek, 23 października 2009

Dwa bałwany i aniołki


A oto ciąg dalszy karteczek, chociaż tylko 3 zrobiłam, czasu brak :( Anioły są próbą drukowania na moim prawdziwie starym papierze, ale o ile się fajnie wydrukowało, to ja tego zupełnie nie umiem potem wykorzystać, a szkoda....



Bałwany znalazłam w pudełku ze świątecznymi przydasiami, i zaraz je musiałam gdzieś dolepić. Fajne są, a najfajniejsze mają nauszniki :D






czwartek, 22 października 2009

Święta się zbliżają...


Może jeszcze jest sporo czasu, ale jak zacznę już teraz to przynajmniej zdążę na czas :) i nie będzie to na ostatnią chwilę. Karteczki są dość małe 7,5 cm na 15 cm - kupione u GEM jako papier wizytówkowy. Kartki nie są może zbyt wyszukane, ale ja lubię proste rzeczy :)
Mam jeszcze kilka pomysłów i mam nadzieję, zrealizuję je niedługo.










sobota, 17 października 2009

Piątkowe szaleństwo



Trochę przez przypadek byłam dzisiaj w Marino, a jak większość pewnie wie jest tam bardzo "niebezpieczny" sklep (niebezpieczny oczywiście dla portfela:)) Tiimari. No i kupiłam kilka rzeczy: dwa komplety samoprzylepnych wstążek, jedna zwykła wstążka, dwa komplety literek, pieczątki - alfabet, z bloczkiem i małym tuszem od razu, a poza tym lampkę dynię i dynię do nalepienia na szybę (widać ją w tle). Przyda mi się do klasy dzieciaki straszyć :)
Moje dzieci też oczywiście sobie coś wybrały, więc jak doszło do płacenia pani sama poleciła mi zakupy przez internet - bo ze zniżką, no ale wiadomo, na zniżkę było już za późno... ale tak mi się tam podobało, że wykupiłabym jeszcze pół sklepu :D

środa, 14 października 2009

Notes dla pani Asi


Czyli wychowawczyni mojego syna. Notes jest malutki 7 na 9 cm. Mam trochę nieostre zdjęcia, bo robione w nocy i światła było brak, ale ogólny sens widać. Jeszcze w środku były nalepki z kwiatkami, i oczywiście z podpisem.

niedziela, 11 października 2009

Notesy dla mamy i brata

Wczoraj moja mama i mój brat mieli urodziny, tego samego dnia. Zrobiłam dla nich takie małe szybkie notesy. Notes dla mamy był z dodatkowym prezentem w pudełku, które też oczywiście musiało być kolorowe.
To cały zestaw. A poniżej szczegóły:


wtorek, 6 października 2009

Z czego składa się człowiek ....


Siedzę i sprawdzam sprawdziany i oto z czego po angielsku składa się człowiek według jednego mojego ucznia....

Dodam, iż jest to 6 klasa szkoły podstawowej, podręcznik New Friends 3. Nie będę już dodawać ile razy to powtarzaliśmy, bo mi się słabo zrobiło jak to zobaczyłam...

poniedziałek, 5 października 2009

Pierwsza kartka na Boże Narodzenie


Zrobiona ze zdobyczy spotkaniowych. Może banalna, ale miałam dużo radochy przy dziurkowaniu :) Dzięki Ibisku!!

niedziela, 4 października 2009

Ja też chcę taką....


Może w końcu maszynę wyciągnę i przypomnę sobie jak to się szyje... niesamowicie mi się ta kapa spodobała... padłam i leżę a kapy brak więc wstałam bo zimno...

Wczorajsze spotkanie

Wczoraj tj. 3 października było skraperskie spotkanie
w Akademii Terapii Naturalnych. I było super!!


to moje starociowe papiery na wymianę popakowane w poręczne zestawy.
Poza tym z całego spotkania mam tylko 3 (słownie TRZY) zdjęcia, bo zapomniałam że mam aparat... ale to chyba też świadczy o jakości spotkania. Przede wszystkim się działo, a dopiero później dokumentowało.