niedziela, 10 stycznia 2010

Mamo, ktoś ukradł wszystkie kolory....


I co tu robić? Rady na to nie ma:) oto nasz stolik ogrodowy - siedzieć na nim ciężko, ale fajnie widać jak śnieg rośnie :)
Hania się nie poddaje i odśnieża - z tego co odśnieżyliśmy to mamy przed domem igloo, dwa razy większe niż to sąsiadów, bo bałwany są niemodne na naszej ulicy.... Może jutro zrobię zdjęcie, to pokażę.

A tu na dole - wiem że nie ostre, ale po ciemku robione - lampki ciągle świąteczne, ale zbytnio nie mam jak ich zdjąć. A poza tym pięknie podświetlają śnieg.


Wczoraj pożegnałam się z moimi sześcioletnimi już traperami... jakimś dziwnym trafem zaczęły przeciekać, no i wczoraj rozwiązałam zagadkę - boczna dziura na dwa palce pozbawiła mnie butów zimowych i od jutra ruszam w poszukiwaniu nowych.... a pójdę w jesiennych ... trzymajcie za mnie kciuki, żebym zapalenia płuc nie dostała :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny i każde miłe słowo :)