wtorek, 23 lutego 2010

Hania ma jakiegoś wirusa....

No i siedzimy w domu... mała kaszle strasznie a katar to strumieniami się leje... plus tylko tego taki, że trochę jest ospała i wolnej się rusza i daję rade za nią nadążyć :) 
W sobotę szperając w Sklepowisku znalazłam mały albumik na zdjęcia 10 na 15 - okładka taka sobie, ale oczywiście zabrałam, ponieważ ostatnio zakopałam się w zdjęcia więc się przyda na przechowywanie. A okładka teraz wygląda tak:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny i każde miłe słowo :)