sobota, 22 maja 2010

Nasza powódź na Maślicach

Mieszkamy w zakolu rzeczki zwanej Ługowiną, która na co dzień zapewnia ładne widoki i sporo komarów, a która dzisiaj rano wyglądała jak na zdjęciu. Na ogródku jej jeszcze nie ma i mam nadzieję, że nie będzie, ale jakby co to worki z piaskiem zapakowaliśmy już dzisiaj w nocy :)

1 komentarz:

  1. Kruliku trzymajcie się wpieram Was kurna tylko duchowo :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i każde miłe słowo :)