Zaczynając od soboty - pomimo pewnych ( na szczęście nie za dużych) utrudnień w dojeździe, przybyły do mnie do domu 3 skraperki z naszego Kwiatu Dolnośląskiego: Katarina, Ibisek i K.a.s.i.a.
Przybyły w celu poskrapowania, a jako że cel był szczytny do pracy wzięły się głównie moje dzieci :) Hania nie je Magica - jakby ktoś się pytał :)
A dziewczyny głównie oglądały papiery :) oczywiście najnowszy Polish Folk Collection:
W niedzielę byłam w dziećmi - sama ponieważ mój mąż wracał z tzw. gór - na Eko Jarmarku, obkupiliśmy się w dynie, sery, pyszne chleby i soki jabłkowe :) i oglądaliśmy masę przepięknych rzeczy:
ręcznie malowane poduszki i broszki:
różne filcowe cudeńka
ceramikę i inne takie :)
Po południu pojechaliśmy do Leśnicy do CK Zamek na Jarmark Jadwiżański na spotkanie z rycerzami, smokami i tańczącymi słoniami.
















































