niedziela, 12 sierpnia 2018

Co się dzieje?

Witajcie!
wydawałoby się, że się nic nie dzieje... przez te 35 stopniowe upały wszystko jakby trochę zwolniło... Dzieci jeszcze nie wróciły do domu, a my pomimo obowiązków staramy się "mieć coś z wakacji".

 Jak tylko temperatura wieczorem spada staram się doprowadzić nasz ogródek do stanu "dla ludzi" - bo po powrocie z naszego urlopu wyglądał jak "dzika dzicz" i nie przesadzam. Zarósł strasznie.
 W sumie dalej tak wygląda pomimo zapełnienia już w sumie 13 worków z zielonymi odpadami... ale idzie ku dobremu :D


Ja już zaczęłam się pakować na Twórczy Koniec Lata, bo 25-26 sierpnia już lada dzień :D
Organizacyjnie imprezę już ogarnęłam, teraz tylko wspólne działania dziewczyn z Kwiatu Dolnośląskiego dzień przed imprezą (ustawiamy stoły, zawieszamy ogłoszenia) i czekają nas dwa dni tzw. twórczego szaleństwa!!
Tym razem obowiązki organizatorskie są sprowadzone do minimum - w porównaniu z Dolnośląskimi Warsztatami Craftowymi, i dzięki temu szykuję się na scrapowanie wspólnie z uczestnikami imprezy. Może na jakiś pokaz się załapię? Zazwyczaj mi się to nie udaje, bo cały czas jest coś do zrobienia, ale tym razem ma być inaczej :D
Tak naprawdę to nie mogę się już doczekać :D


A z innej beczki to Zuzanna napisała o moim Wakacjowniku na blogu Kwiatu Dolnośląskiego - kto nie widział a to czyta to zapraszam do lektury. W ogóle Zuzanna fajnie pisze, o dokumentowaniu wspomnień.
Mam do pokazania kilka prac, ale to jeszcze nie dzisiaj.
Dzisiaj to ja się zachwycam zielenią, bo temperatura spadła drastycznie o całe 10 stopni! i jest tylko 25 :) dzięki temu można wyjść spokojnie na ulicę...



pozdrawiam,
Krulik

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny i każde miłe słowo :)