środa, 15 sierpnia 2018

Wakacjownik 2018

Witam!
Dzisiaj pora na pochwalenie się moim Wakacjownikiem.
Wakacjownik to taki notes podróżny z wakacji :D A my na wakacjach byliśmy w tym roku w lipcu. Pojechaliśmy do Słowenii, gdzie przez prawie dwa tygodnie mieszkaliśmy w Lublanie i stamtąd robiliśmy jednodniowe wycieczki po słoweńskich atrakcjach turystycznych.  Wracaliśmy przez Austrię i Niemcy, aż do samego morza ponieważ dzieci zostawały jeszcze dwa tygodnie nad Bałtykiem z dziadkami a rodzice wracali do pracy.

 Robienie takiego wakacjownika jest tak naprawdę bardo proste - tylko gdziekolwiek się idzie trzeba pamiętać o zabraniu ulotek, biletów i innych ciekawych rzeczy, które mogą się przydać do wklejenia.

 Następnie wieczorem należy usiąść z nożyczkami i klejem powycinać co ciekawsze treści i zdjęcia, dopisać kilka słów wspomnień i już.
 Jakie są plusy robienia od razu?
Wracamy do domu z tylko jednym wypełnionym zeszytem, nie wieziemy ze sobą torby ulotek, mamy zanotowane co się działo, a to ważne szczególnie wtedy kiedy dużo się dzieje i potem zwyczajnie nie pamiętamy czy to było we wtorek czy w środę, a może jednak w piątek.




Nasze zdjęcia dokleiłam dopiero na końcu po powrocie do domu i wywołaniu ich.


 Można też zostawiać miejsce na swoje zdjęcia pomiędzy dziennymi notatkami, ale ja tym razem dodałam je wszystkie na końcu i też jest ok.


Mój zestaw do tworzenia Wakacjownika w tym roku wyglądał tak:


O dokumentowaniu wspomnień z wakacji pisała  już Zuzanna na naszym blogu Kwiatu Dolnośląskiego.  

Z pozostałych zdjęć, bo sporo mi jeszcze ich zostało,  zrobię jeszcze kilka prac. Mam nadzieję, że czasu wystarczy na wszystko.

 pozdrawiam,
Krulik

http://www.craft-o-clock-blog.pl/?p=4171

2 komentarze:

  1. Super pomysł!!! Muszę kiedyś go wypróbować! Dziękuję za udział w wyzwaniu Craft O'Clock :)...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i każde miłe słowo :)