środa, 16 września 2015

Once upon a time

I znowu coś.... nazbierało mi się zaległości to pokazuję :D bo sam scrap powstał już jakieś dwa tygodnie temu i jest efektem robienia porządków na moim biurku. Stąd duża przypadkowość dekoracji, wycinanek, kolorów i kwiatków.



A oni w tym czasie:
 malowali pokój Kajtka - który definitywnie (prawie dwa lata po zamieszkaniu(!)) przestał być pokojem Hani.

pozdrawiam
Krulik

2 komentarze:

  1. Lo świetne i widać duży wpływ naszego zamaskowania

    OdpowiedzUsuń
  2. To nie maska :) to taki papier UHK :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i każde miłe słowo :)